Dolny Śląsk działki budowlane

       

Pokrewne


Tetate i marketing internetowy, czyli jak w sieci zaistnieć

Witam,
Mam taki ‟problem”. Posiadam w atrakcyjnej miejscowości w górach ( Dolny Śląsk ) dwie działki ( przylegające ). Jedna 9 arów – budowlana, stoi na niej dom. Druga 50 arów – rolna ( ale nie będzie problemy z przekwalifikowaniem ). Ziemia jakiejś 5tej albo 6tej klasy. Działka bardzo nierówna, częściowo zadrzewiona. Uprawiać się tam da najwyżej koper a i na to nie ma czasu ( nie mieszkam tam ). Działka leży i kwiczy. A miejscowość może niedługo się zrobić dużo ciekawsza, bo będzie z niej startować kolejka linowa na pobliski szczyt na zboczu którego znajduje się duży kompleks narciarski‌

Zastanawiam się jak można sensownie spożytkować tę nieruchomość. Sprzedawać jej nie chce. Budować na niej na razie nie mam kasy. Czy przychodzi wam coś do głowy? Może można się z tego tytułu wystarać o jakieś dotacje/dofinansowania/granty z Unii? Z jakiego tytułu? jakie są warunki? Może macie jakieś inne pomysły ? Rzućcie chociaż tematy to będę je zgłębiał bo na razie zupełnie nie wiem jak zabrać się do sprawy.

" />Witam rodzinke Majkowiczow! Macie racje projekt jest rewelacyjny. Mam do Was kilka pytan apropo budowy i formalnosci a zwlaszcza tego drugiego. My z mezem mamy juz dzialke budowlana na ktora bylo juz wydane pozwolenie na budowe ale to bylo ponad 10 lat temu wiec wygaslo.Gdzie trzeba isc zeby je odnowic i mniej wiecej jak dlugo sie na to czeka. Nie lubie formalnosci tym bardziej ze jestem kompletnie zielona w te klocki a do tego nie mieszkam jeszcze na stale w Polsce wiec dodatkowy klops z zalatwianiem. A wszyscy wiemy jak mili sa urzednicy w naszym kraju Mam nadzieje ze na wiosne przyszlego roku uda nam sie ruszyc z budowa.Trzymajcie kciuki za pierwsza Majke Grota na Dolnym Slasku


Simco zakupiło 1,36 hektarową działkę we Wrocławiu. Nieruchomość znajduje się w dzielnicy Fabryczna. Simco planuje w stolicy Dolnego Śląska postawić niewielki biurowiec (3700 m2 pow najmu). Inwestor chce rozpocząć prace budowlane na początku 2011 roku.

RE News


To prawdopodobnie chodzi o działkę na Żernickiej. Lokalizacja praktycznie w szczerym polu.

Polacy szturmują działki, ceny szybują w górę!

(Życie Warszawy, pb/03.07.2007, godz. 11:26)


Ceny mieszkań dobiły już do takiego pułapu, że coraz więcej osób rozważa zakup gruntu i wybudowanie na nim własnego domu - czytamy w "Życiu Warszawy".


To wzmożone zainteresowanie spowodowało, że ceny działek poszybowały w górę. W Warszawie od stycznia do marca 2007 r. można było je nabyć w przedziale od 50 do 1,5 tys. zł za mkw., a już od kwietnia do czerwca za dwa razy więcej – od 100 do 3 tys. zł – podał portal Szybko.pl. Ten rozrzut cenowy wynika z lokalizacji działek. Najtańsze znajdują się na terenach przemysłowych i źle skomunikowanych, skąd dojazd do centrum zajmuje sporo czasu.

Ale działki budowlane drożeją nie tylko w Warszawie i jej rejonach. W Krakowie górna cena za metr kwadratowy gruntu skoczyła z 400 do 1 tys. zł, w Poznaniu z 300 do 600 zł. Największy wzrost, bo aż trzykrotny, odnotowano we Wrocławiu. Tam od stycznia do marca ceny zamykały się w przedziale od 50 do 300 zł, natomiast od kwietniu do czerwcu było to od 70 do 1 tys. zł. W stolicy Dolnego Śląska skok wywołało duże zainteresowanie obcego kapitału inwestycjami w tym regionie.

Najniższe wzrosty analitycy zaobserwowali w Gdańsku. Dolna granica za metr kwadratowy podwoiła się i wynosi obecnie 60 zł, górna zaś wzrosła tylko 50 proc., tj. do 600 zł.

– Spora część Gdańska jest objęta planami zagospodarowania przestrzennego, co gwarantuje dużą podaż działek budowlanych – wyjaśniają analitycy portalu Szybko.pl.



W miastach, gdzie autostrady już istnieją, dysproporcje między cenami gruntów budowlanych w mieście i w pasie do 70 km wzdłuż tych dróg są nieco mniejsze. Pod Krakowem średnia cena działki to 240 zł za metr, a w samym mieście 360 zł mkw. W okolicach Wrocławia, wzdłuż autostrady A4, średnia cena za grunt budowlany to 111 zł za metr, podczas, gdy w stolicy Dolnego Śląska za działkę trzeba zapłacić średnio ok. 290 zł za mkw.

– Autostrada to jeden z czynników, który spowodował, że południe miasta, wzdłuż którego przebiega droga, stało się bardziej atrakcyjne i nieruchomości są tam najdroższe – mówi Sylwia Sobota z wrocławskiej agencji City Nieruchomości.

Dobre drogi w cenie

Według niej, w okolicach Bielan, gdzie jest zjazd na autostradę, ceny działek są czasem wyższe niż w samym mieście i wynoszą od 220 do nawet 500 zł za mkw. Decyduje o tym nie tylko autostrada, ale też fakt, że jest to teren najlepiej skomunikowany z centrum miasta oraz dobrze uzbrojony. Tu także, im dalej autostradą od miasta, tym oczywiście działki są tańsze.

– W Kątach Wrocławskich i Kostomłotach, które są 20–30 km na zachód od granic miasta i gdzie są zjazdy autostradowe, można jednak kupić działki, w granicach nawet 100 zł za mkw. – mówi Sylwia Sobota.

Dwupasmową jezdnią można też wyjechać z Wrocławia na zachód. Przy tej trasie leży Długołęka, w której kończyć ma się także budowana w tej chwili obwodnica. Ceny działek kształtują się tam w okolicach 200–250 zł za mkw., czyli niewiele mniej niż w samym Wrocławiu. W leżącej kilkanaście kilometrów dalej Borowej, która także ma dwupasmowe połączenie drogowe z Wrocławiem, ceny spadają do ok. 150 zł/mkw.

http://www.gazetaprawna.pl/serwisy/moje ... tanie.html

Nieruchomości pokażą się na targach

patm, j 2008-05-28, ostatnia aktualizacja 2008-05-28 13:17

Już w tę sobotę rozpoczynają się Targi Nieruchomości domy.pl. Będzie można na nich zapoznać się z ofertą m.in. mieszkań, domów, działek i kredytów.

To jedne z największych na Dolnym Śląsku takich wydarzeń. - Osoby szukające własnego lokum powinni nas odwiedzić - zachęcają organizatorzy z Polskiej Giełdy Nieruchomości - Press.

Ponad 100 wystawców zajmie dwa poziomy Centrum IASE, położonego obok Hali Stulecia. - Naszym celem jest możliwie pełna prezentacja oferty rynku mieszkań, domów i kredytów oraz wszechstronna pomoc inwestorom w bezpiecznym pokonaniu drogi do własnego lokum - deklarują organizatorzy targów. - Dowiemy się, jaka jest aktualna oferta wtórnego rynku mieszkaniowego, jaki kredyt będzie dla nas najlepszy.

- Podczas dwudniowej imprezy swoje oferty przedstawią deweloperzy, agencje obrotu nieruchomościami, banki, instytucje finansowe oraz pracownie projektowe - wylicza Włodzimierz Konarski, dyrektor targów. - Zwiedzający będą mieli okazję zobaczyć pełny przegląd mieszkań, apartamentów, domów, willi, rezydencji, działek budowlanych i rolnych, a także unikatowe i atrakcyjne nieruchomości regionalnych urzędów miast i gmin oraz agencji państwowych.

Z prezentowanymi ofertami będzie można zapoznać się nie tylko na stoiskach, ale i w 170-stronicowym katalogu, który wraz z biletem otrzyma każdy zwiedzający. Wiele publikacji i folderów będzie też można dostać w Biurze Prasowym oraz w rozstawionych stendach. Wystawcy Targów przekażą szczegółowe informacje o swojej ofercie oraz odpowiedzą na wszystkie pytania. Przedstawione zostaną makiety budowanych inwestycji, a także plany dostępnych lokali.

Czynne będą punkty informacji prawnych i kredytowych. Konsultacje prowadzić mają również pracownicy Izby Skarbowej, np. na temat odliczeń remontowych. Jako imprezy towarzyszące przewidziane są seminaria przygotowane przez Dolnośląskie Stowarzyszenie Pośredników w Obrocie Nieruchomościami, World Polonia Business Club i Międzynarodową Wyższą Szkołę Logistyki i Transportu.

Targi czynne są w sobotę od godz. 10 do 18, a w niedzielę także do 17. Bilety kosztują 8 zł, a ulgowe 5 zł.


Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

Nieboczowianie żądają wyższej ceny za ziemię
Tomasz Głogowski2007-09-18, ostatnia aktualizacja 2007-09-18 20:54


Budowa zbiornika retencyjnego Racibórz Dolny może się opóźnić! Powodem są zbyt niskie, zdaniem zainteresowanych, odszkodowania za opuszczany przez mieszkańców majątek. - Chcemy tyle samo, co za ziemię pod budowę autostrady - mówią zdenerwowani ludzie.
Budowa ogromnego zbiornika retencyjnego, który ma chronić całą południową Polskę przed powodzią, ma ruszyć w połowie przyszłego roku. Koszt całego przedsięwzięcia obliczono na około 336 mln euro, z czego większość wyłoży Unia Europejska.

Projekt zbiornika jest gotowy od dawna, ale budowę blokują mieszkańcy Nieboczów, niewielkiej wsi położonej 15 km od Raciborza. Przez długie lata w ogóle nie chcieli słyszeć o wyprowadzce.

Gdy wydawało się, że nie ma szans na kompromis, wiosną tego roku zgodzili się na przeniesienie całej wsi do sąsiedniej Syryni. Teraz jednak znów pojawiły się kłopoty. Chodzi o wycenę gruntów.

Inwestor, czyli Regionalny Zakład Gospodarki Wodnej w Gliwicach, proponuje mieszkańcom od 3,7 zł do 4 zł za metr kwadratowy działki rolnej. Gospodarze reagują śmiechem, bo chcą dostać pięć razy więcej. Tyle, ile płacono za grunty pod budowę powstającej na Śląsku autostrady A1. Ceny wahały się wtedy od 16 do 20 zł za metr. - W czym nasze działki są gorsze od tych zabranych pod budowę autostrady? - pyta Barbara Mazurek, mieszkanka Nieboczów. - Proponują nam śmieszne pieniądze, a zapomnieli, że ceny samych materiałów budowlanych poszły o 100 proc. do góry. Ci, którzy sprzedali swoje gospodarstwa, już żałują. Żeby wybudować nowy dom, musieli się zapożyczyć, bo z odszkodowania im nie starczyło - mówi pani Barbara.

Halina Błaszczok, która razem z mężem będzie musiała zostawić duży dom, 10 ha pola i kawałek sadu, mówi, że jeszcze niedawno ziemia w sąsiednich wioskach kosztowała 30 zł za metr, ale teraz już 100 zł. - Zaś w Raciborzu ceny są nawet dwa razy wyższe. Odszkodowanie, jakie dostanę, na pewno nie starczy mi na budowę takiego gospodarstwa, jakie mam w Nieboczowach - mówi.

Mieszkańców popierają władze gminy Lubomia, na terenie której leżą Nieboczowy. Też nie zgadzają się z wyceną. - Zbiornik retencyjny, podobnie jak autostrada A1, jest zadaniem rządowym. Wycena powinna być więc taka sama, bo skala przedsięwzięcia jest bardzo podobna. 16 zł za metr byłoby stawką przyzwoitą - przekonuje Maria Fibic, wicewójt gminy.

Atmosferę podgrzała jeszcze niedawna wizyta miejscowych samorządowców w Mucharzu niedaleko Wadowic. Tam 20 lat temu powstał zbiornik retencyjny Świnna Poręba. Z opowieści osób, które oddały ziemię pod zbiornik, wynikało, że dostawały powyżej 20 zł za metr ziemi.

Przedstawiciele RZGW tłumaczą, że to nie oni, lecz uprawnieni rzeczoznawcy ustalali stawki odszkodowań. - Musimy ich przestrzegać, bo Bank Światowy, przez który przechodzą pieniądze na tę inwestycję, patrzy nam na ręce - przekonują urzędnicy.

Do tej pory pod budowę zbiornika wykupiono już 278 ha gruntów i 70 budynków, w tym 32 budynki w samych Nieboczowach. To mniej niż jedna trzecia tego, co trzeba wykupić, by zacząć budowę.



Sitedesign by AltusUmbrae.