dom na horyzoncie

       

Pokrewne


Tetate i marketing internetowy, czyli jak w sieci zaistnieć


Trzeba skonkretyzować projekt
Dom do 100m2 może być tak różnisty, że nic to nie mówi^^
A jak macie 240 000 to na nasz dom byście musieli dobrać z 60 000 ewentualnie. (Rebeca - Horyzont - 135m2 z podwójnym garażem).


czyli 300.000 was kosztowało pod klucz?a w to jest wliczone "okołobudowlany" koszt - w sensie projekt, wszelkie pozwolenia i inne tego typu rzeczy?dzięki za odp.


Kupno mam na szczęście za sobą. To teraz już powinno być z górki?

Ja też zakup działki mam już za sobą.

Przeglądając całą masę katalogów dochodzimy do wniosku, że chyba tańszy w budowie będzie dom MAGNOLIA ze studia horyzont.
Oto link
http://www.domnahoryzoncie.pl/pl/index.php...a=121&sid=5
Co Wy o tym sądzicie?
Pozrawiam

na stronie pracowni horyzont jest wyszukiwarka ich projektów gdzie podaje się jako kryterium dom w cenie mieszkania tam można sobie wybrać projekt domu, którego budowa wyniesie np. mniej niż 250 tyś.
ja przymierzam się do domu Jeżynka 118 m2

http://www.horyzont.com/projekt-domu/pokaz...YNKA/0/157/#top

jako dziecko nigdy w zyciu nie byłam na koloniach- częśc wakacji spędzałam z rodzicami, którzy realizowali akcję "pokazujemy dzieciom Polskę"- czyli góry, mazury, szlak piastowski, Kraków itd, itp (nad morzem mieszkałam, więc odpadało)- spaliśmy albo w namiocie, albo na kempingach, w górach w schroniskach, jak mój brat już się zaczął od takich wyjazdów wykręcać (z powodu wieku) to rodzice zabierali mojego 2 lata starszego kuzyna

było absolutnie super

a drugą część zazwyczaj u babci na wsi właśnie, też było super, bo to taka wieś- nie wieś, mało domów i daleko od siebie, rzeka, sad stary poniemiecki, dom też poniemiecki, ze strychem- teraz moje dzieci tam jeżdżą i poszerzają horyzonty

na kolonie parę razy miałam okzaję pojechać, nigdy nie skorzystałam (jakoś zupełnie mi się taka kolonia nie wydawała atrakcyjna, w porównaniu), za to byłam na kolonii jako lekarz kolonijny i po tym co sobie poogladałam niekoniecznie wysłałabym swoje dziecko na kolonie- chyba, że z jakimś dobrze mi znanym opiekunem

Kamilko, widziałam dom urządzony w szarościach i był bardzo przytulny. Osobiście mam obsesję, żeby nie było zbyt ciemno i tego bałabym się, ale szarości jest tak dużo, że spokojnie można fajnie skomponować. Mi brakuje wyobraźni i mam z tym potężne problemy. Przedpokój miałam wściekle różowy, a teraz mam prawie biały. Salon był oliwkowy a jest w kolorze kawy z mlekiem. Kuchnia jest intensywnie zielona i też mam już dosyć jej. Ale jeszcze na nią czas nie przyszedł Na pewno wybierzesz ładne kolory.

Filip jest "mamowy" jeśli tylko jestem na horyzoncie. Wtedy wszystko muszę robić ja. W ogóle przy mnie jest bardziej jęczący i niesamodzielny niż przy tacie czy dziadkach. Zazdrosny jest o Maćka oczywiście też. Tłucze go, odgania ode mnie itd.
Na noc też zakładamy pieluchę, choć zupełnie nie jest potrzebna. Filip się przy tym upiera. Jeśli chce siku, to budzi się i woła, wtedy niosę go do łazienki i pieluchy już nie zakładamy. Ale nie każdej nocy potrzebuje. Na poczatku, po dziennym odpieluchowaniu (we wrześniu), w nocy potrafił nawet przelać pieluchę, a teraz zupełnie sucha. Jakoś szybko to poszło.

Dzisiaj mamy pierwszą noc bez smoczka! Filip nawet nie steknął, a tak się bałam calonocnych ryków. Obcięłam końcówkę smoczka, wziął i wyrzucił sam, bo się nioniek zepsuł. Wieczorem tylko sobie pomarzył, że jutro pojedzie i kupi dużo niońków Zasypianie trwało jednak zdecydowanie dłużej. Mam nadzieję, że kryzysów nie będzie.

Dorott, jak Werka?

Idziecie tak już sobie spacerkiem dobre pół godzinki. Bulbasaur i Pichu biegają wokół was i świetnie się przy tym bawią. Ruch na świeżym powietrzu dobrze im zrobi. Przez całą drogę dziewczyna nie odezwała się do ciebie ani ty do niej. To pewnie jeszcze taki stan zawstydzenia. Na horyzoncie pojawiły się szczyty budynków i domów. Tak... dochodzicie już do Viridian. Zauważyliście też tabliczkę z napisem Viridian City - 500m. W końcu odezwała się do ciebie twoja towarzyszka:
-Wiesz... Niby jesteśmy parą, a nic o sobie nie wiemy. Ja jestem Lilly i pochodzę z New Bark Town z Jotho. Elekid to mój pierwszy pokemon i podróżuję z nim od początku mojej wędrówki. Niedawno przypłynęłam statkiem do Kanto, by przeżyć niesamowitą przygodę, albowiem jestem trenerem. A ty, co mi o sobie powiesz?
Zapytała cię dziewczyna z wymalowanym na twarzy uśmiechem. Trochę cię zatkało, gdy usłyszałeś z jej ust, iż jest trenerem. Koordynatorka to jeszcze, ale trener!?
------------------------------
Odejmij sobie z sygny jednego pokeball'a. Przecież czymś musiałeś Pichu złapać xD I pod obrazkiem Pichu napisz "Szczęście: 27 pkt", bo przecież ten pok ewoluuje przez szczęście. Po każdej walce i jakichś wydarzeniach w grze będę dodawał lub odejmował mu punkty. Jeśli uzyska ilość w granicach 80-100 pkt to będziesz miał Pikachu ;3

No nie nie stalo sie nic(chyba) w kazdym razie byla jakos tak nad nami ale chyba jej podstawa przeszla gdzies przez okolice.No nie byla to taka traba jak ostatnio przeszla przez Polske ale byla przerazajaca i wiecie co,wcale nie wialo a 10 min.wczesniej byla piekna ,sloneczna pogoda.Bylam w pracy.To jest domek na peryferiach Ustki i na takiej gorce i z tamtad rozciaga sie panorama daleko daleko .....No i slyszalam syrene ale pogoda piekna,sloneczko swieci i tak mnie ta syrena tknela ale sobie pomyslalam ze znowu jakies cwiczenia pewnie.Za Ustka jest jednostka wojskowa i tam sa teraz cwiczenia.No i wychodze z pracy do domu i tak sobie patrze na ten horyzont a tam daleko na morzu takie ciemne chmurzyska i piekna tecza a daleko daleko taki dziwny ostry lejek .Tak sobie mysle ze to chyba nie to o czym mysle ale sie zaniepokoilam i pomyslalam o tej syrenie.Pedem do ciotki bo mieszkala w poblizu i jej mowie.a ona -no cos ty u nas? Pozegnalam sie i wychodze zeby zdarzyc do domu przed deszczem.Wychodze na ulice patrze za jej dom i stanelam jak wryta Nad jej dachem byl ten potwor.Wiecie co to bylo straszne ale i piekne.Zaczelam ja wolac i wybiegla z aparatem i tez ja wrylo i w koncu jak jej sie udalo zrobic zdjecie to juz sie oddalila.Ale ja je zrzuci to wam pokarze.I zaraz potem lunelo jakby ktos dziure w chmurzysku zrobil.5 min. i po wszystkim.Ale wiecie co? Wystraszylam sie jak cholera bo wygladalo tak jakby szla w stroe moich blokow.Ale na szczescie nie poszlo.Ciezko mi okreslic czy byla grozna czy nie bo nigdy wczesniej z takim zjawiskiem sie nie spotkalam ale wygladala naprawde groznie i dla mnie byla olbrzymia

Ta piosenka zawsze miała dla mnie szczególne znaczenie. Przypomina mi o tym, że od zawsze niszczono tych, którzy choć trochę się różnili. Byli innej wiary, lub mieli inny kolor skóry. W tym wypadku i to, i to...

Nightwish, "Creek Mary`s blood"

Wkrótce mnie tu już nie będzie
Usłyszysz mą opowieść
Przez moją krew
Przez mych braci
I płacz orła
Niedzwiedź wewnątrz mnie nigdy nie zazna spokoju

Wędrując linią horyzontu
Podążając szlakiem łez

Biały człowiek przybył
Ujrzał błogosławioną ziemię
My dbaliśmy, ty zabrałeś
Ty walczyłeś, my przegraliśmy
Nie wojnę, lecz nierówną walkę
Krajobraz pięknie zabarwił się krwią

Wędrując linią horyzontu
Podążając szlakiem łez
Kiedyś byliśmy tam
Gdzie żyliśmy odkąd istniał świat
Odkąd czas nadał nam tę ziemię

Nasze dusze znów złączą się z dziczą
Nasz dom w pokoju, wojnie i śmierci

Wędrując linią horyzontu...

" Każdej nocy nadal śnię
O wilkach, mustangach i bezkresnych równinach
Niespokojnych wiatrach ponad szczytami gór
Nietkniętej granicy mych przyjaciół i krewnych
Świętej ziemi Wielkiego Ducha
Ciągle wierzę
Każdej nocy
Każdego dnia
Że jestem jak karibu
A wy jesteście wilkami, które mnie wzmacniają
Nigdy nie byliśmy wam niczego winni
Naszym jedynym długiem jest jedno życie dla naszej Matki
To był dobry dzień by zaśpiewać jej tą pieśń

Nasz duch był tu na długo przed wami
Na długo przed nami
I będzie trwał długo po tym, jak wasza duma doprowadzi was na koniec"

Drodzy

Decyzją Zarządu Obwodu w tym roku Dzień Myśli Braterskiej będziemy obchodzić w niecodzienny dla nas sposób.

PROGRAM

Zbiórka

Spotykamy się 23 lutego (sobota) o godz. 14.45 przed kinem "60 Krzeseł"

Film

Projekcję rozpoczniemy punktualnie o 15.00 więc spóźnialscy muszą liczyć się z miejscami pod ścianami
Gatunek filmu można by określić jako mieszankę stylów: Bollywood, wczesnych produkcji kina akcji made by Hong-Kong i Dogmy 95. Zdradzę jeszcze, że nie będzie to "Królowa Margot". Bardzo interesujący film.

Cena biletu wynosi 5 zł (wpłaty przed wejściem dokonują drużynowi).

Po obejrzeniu filmu porozmawiamy nieco na jego temat.


Niespodzianka przygotowana przez 55 GDH "Horyzont"

Co tu pisać, niespodzianka.


Wystawa Konkursu Artystycznego "Moje postrzeganie braterstwa"

Po niespodziance odbędzie się wystawa zgłoszonych prac.
W konkursie udział wziąć może każdy, od zucha po instruktora.
Temat pracy: "Moje postrzeganie braterstwa"
Forma: obraz, malunek, rysunek, kartka, rzeźba, makieta, gobelin, nawet pas kontuszowy, byle nie piosenka, pląs czy inna forma ruchowo-werbalna.
Styl: dowolny.
Prace oddajemy organizatorom przed wejściem.
Nagrodą za zajęcie pierwszego miejsca będzie fota autora umieszczona na stronie okręgu oraz przedmiot o zacnej wartości.
Udział w konkursie już zapowiedziała Druhna Hufcowa, a także Wujek. Nie możemy być od nich gorsi !

Kominek dla kadry obwodu

Zaproszeni są wszyscy od funkcji przybocznej i przybocznego lub równorzędnej (decyduje drużynowy). Reszta rozchodzi się do domów Gawęda będzie krótka, aczkolwiek intrygująca.Oczywiście pośpiewamy ale także porozmawiamy na pewien bardzo energetyzujący temat.


Bardzo liczę na przybycie wszystkich drużyn a także instruktorek i instruktorów nie pełniących już funkcji w drużynach.


przewodniczący naszego obwodu
Artur M.



Sitedesign by AltusUmbrae.